Zapowiedzi wyjazdów
rowery
Nasze testy
Extrawheel
23.07.2010.

Dodał: stah

Przyczepka jednokołowa na sakwy.

 
Okładziny V-brake Clark's Czerwone
27.06.2008.

 

 

 

 

Klocki przeznaczone do warunków mokrych sprawdzają się idealnie w każdych warunkach. Porównując te klocki do Shimano, Accenta czy BBB, zdecydowanie można powiedzieć że Clark's są najlepsze. Struktura klocka jest twarda przez co podczas hamowania nie ulega on ściśnięciu. Rowki w miarę dobrze odprowadzają wodę i błoto przez co nie gormadzą się one na obręczy. Zużywają się wyraźnie szybciej niż czarne - uniwersalne klocki, ale ja na swoich przejechałem już nieco ponad 1000 km i narazie zużyte są w połowie. Wyraźnie czuć że okładziny kleją się do obręczy, zapewniając tym samym dobrą siłę hamownia.

Cena: ok 18 zł
Miejsce zakupu: Windsport

Podsumowanie:
+ Doskonale hamują
+ W miarę dobra cena
+ Dobrze odprowadzają wodę i błoto

- Zużywają się szybciej niż klocki czarne.





 
Pedro's Oranj Peelz
27.06.2008.

 

 

 

Bardzo wydajny i mocny odtłuszczacz do łańcucha. Jest na tyle silny że jego użycie ogranicza się prawie wyłącznie do jednego celu. Mimo to doskonale czyści wypłukuje stary smar ale najlepiej działa w połączeniu z maszynką do czyszczenia łańcuchów. Ja kupiłem go w spraju. Pojemnik niestety zaniżył ocenę ostateczną. Po pierwsze płyn wydostający się z pojemnika ma najpierw postać piany która trochę utrudnia używanie preparatu. Po drugie zanim naciśnie się spray do końca płyn chlapie we wszystkich kierunkach, dopiero później leci jednym strumieniem. Ogólnie jest nieco gorszy od Finish Line Citrus Degreasera ale mimo to jest skuteczny i warto go kupić.

Cena: ok 50 zł
Miejsce zakupu: Bikershop

Podsumowanie:
+ Bardzo duża wydajność
+ Łatwo dostępny


- Niepraktyczny pojemnik
- Szybko się zużywa
- Może niszczyć gumowe elementy





 
Pedro's Smar Extra Dry
27.06.2008.

 

 

 

Najlepszy z dotychczas testowanych przeze mnie smarów do łańcucha. Jego gęstość jest na tyle duża że nie znika w ciągu kilkudziesięciu minut (spokojnie wystarcza na jeden wyjazd) i na tyle mała że nie łapie za dużo brudu.  Niestety nie wystawiałem go jeszcze na działanie deszczu i błota, ale jako że jest to smar na suche warunki to nie spodziewałbym się rewelacyjnych wyników.

 

Cena: 15 zł
Miejsce zakupu: Bikershop

Podsumowanie:
+ Spełnia wszystkie założenia smaru do suchych warunków

- Brak





 
Pedro's Bike Lust
27.06.2008.

 

 

 

 Jest to preparat do pielęgnacji ramy roweru, części rowerowych oraz opon. Mimo że ma wiele zastosowań w każdym z nich sprawdza się doskonale. Moje spostrzeżenia opierają się wprawdzie na niedługim okresie użytkowania ale spokojnie mogę polecić ten preparat. Pozostawia on na lakierze delikatną warstę która zabezpiecza przed promiami UV, ułatwia czyszczenie brudu oraz nadaje połysk. Opony po spryskaniu nabierają nowszego wyglądu oraz brud słabiej przylega do gumy.

 

Cena: 39 zł
Miejsce zakupu: Bikershop

Podsumowanie:
+ Wiele zastosowań
+ Nadaje połysk ramie
+ Ułatwia czyszczenie roweru

- Dość drogi





 
Maxxis Larsen MiMo
27.06.2008.

 

 

 

 Wprawdzie nie miałem okazji jeździć na zbyt wielu oponach, ale uważam że Larsen Mimo jest ideałem. Zakupiłem ten model w rozmiarze 1.9 w wersji drucianej. Opory toczenia są całkiem przyzwoite. Trzymanie na suchych i ubitych trasach jest wręcz wzrowe. Na drogach szutrowych opona też sobie radzi całkiem dobrze, spokojnie można osiągać duże prędkości bez obawy ze Larseny zaczną zahowywać się nieprzewidywalnie. Problemem może być błoto, na których opona traci przyczepność, ale trakcja przedniego koła jest zachowana wzorowo. Narazie uważam że jest to opona na 5.


Cena: ok 30 zł / sztukę 
Miejsce zakupu: -

Podsumowanie:
+ Niedroga
+ Wzorowa na suche ubite trasy
+ dość dobre opory toczenia


- trudno dostępna





 
Decathlon Śr. czyszczący
27.06.2008.

 

 

 

W akcie despercji poszukując odtłuszczacza do łańcucha i po zapewnieniu sprzedawcy w Decathlonie że to jest odtłuszczacz kupiłem ten badziew. Od razu wiedziałem że to będzie syf bo wystarczyło tylko powąchać ten badziew i od razu można stwierdzićże pachni to jak płyn doczyszczenia szyb - i tylko do tego bym go użył. Bo ani to nie odtłuszcza ani czyści. Już lepsza jest sama woda.  

Cena: ok 25 zł
Miejsce zakupu: Decathlon

Podsumowanie:
- drogi
- nieskuteczny

+ brak!





 
Finish Line Dry
27.06.2008.

 

 

 

 Zawsze miałem dobrą opinię o produktach Finish Line'a. Aż do momentu gdy kupiłem olej do łańcucha Dry Teflon. Już po otwarciu wiedziałem że coś jest nie tak. Olej przypomina wodę - jest tak płynny i przeźroczysty jak ona. Moje obawy potwierdziły się po pierwszym zastosowaniu. Olej znika w ciągu niecałej godziny jazdy w suchych warunkach. Na domiar złego, super płynna konsystencja powoduje że podczas smarowania łańcucha dość dużo oleju marnuje się kapiąc na ziemię. Na siłę można dopatrywać się zalet. Na pewno brud lepi się mniej do łańcucha.

Cena: ok 15 zł
Miejsce zakupu: Rowmix

Podsumowanie:
+ nie łapie zbyt dużo brudu


- szybko wysycha
- zbyt płynny
- buteleczka szybko się kończy





 
Finish Line Citrus
05.05.2008.

 

 

 Moim zdaniem jeden z najlepszych odtłuszczaczy na rynku. Jest niezwykle wydajny a jego dodatkową zaletą jest fakt że można go rozpuścić w wodzie. Wystarczy zalać łańcuch na noc i następnego dnia prawie cały brud z niego odpada. Dzięki dostępnej dużej odkręcanej butelce, można spokojnie lać preparatu ile się chce. Cena może nie jest najniższa, ale dzięki temu że można go rozcieńczyć wystarcza na długi okres czasu.

Cena: ok 50 zł
Miejsce zakupu: ANDO

Podsumowanie:
+ Bardzo duża wydajność
+ Rozpuszczalny w wodzie
+ Dostępny w dużej butelce

- Dostępny na zamówienie





 
Maxxis High Roller MaxXpro DH
29.09.2007.

Niewątpliwy przebój  pochodzący z stajni Maxxisa.  Wszechstronność bierznika sprawia, że opony znajdują zastosowanie od XC przez freeride, aż po ciężki downhill. Testowana  wersja, to Maxxis  High Roller MaxXpro DH z mieszanki 60a ,a więc twardej o szerokości 2,7 cala. I właśnie tutaj można się śmiało przyczepić, bo mierząc tą opone nijak nie wychodzi 2,7 a jedyne 2,5 cala.  Więc Maxxis zawyża rozmiarówkę -pierwsza wtopa! Opona jest ciężka, waży 1360 gram ale w klasie opon do DH to norma. Bok opony jest pancerny jak w czołgu ,można spokojnie po asfalcie jechać bez powietrza. Napompowana do 30psi nawet dość  gładko toczy się po asfalcie, dzieki ściętym w kierunku jazdy klockom w centralnej części opony, jedynie przyśpieszanie zostawia sporo do życzenia, ale to nie opona do łojenia po asfaltach tylko do ostrego DH .Właśnie w tej dyscyplinie ta guma lśni na firmamencie gwiazd i to najjaśniejszych. Tu zalecam spuscić nieco powietrza do 15 psi przód i 20psi tył. W suchych warunkach, korzenie, kamienie ta opona bryluje nie ma lepszej gumy od tej . Fantastyczna trakcja i trzymanie, tej gumy nie da się łatwo wyprowadzić z równowagi, nieraz już myślałem "po mnie lecę w krzaki" a ona dała się jeszcze bardziej położyć posłusznie sunąc tam gdzie ja chciałem, a nie przypadek jak to w wyrobach innych zaczarowanych firm. Świetna, prawie idealna opona do najcięższej jazdy. Jedyny minus to hamowanie . Niski bieżnik i dość rzadki ma problemy ze skutecznym zatrzymaniem mocno rozpędzonego roweru, ale z drugiej strony kto w DH daje po heblach. Taki bieżnik ma też swoją zaletę - ta opona nie łapie błota. Przez jaką maź bym nie przejechał za moment guma czysta. Testowałem tą oponę również na mokrych skałach po wcześniejszym pociągnięciu przodu cytrynką. Przód był jak przyklejony, za to dupa wyprzedała mnie raz z lewej raz z prawej.Wnioskujac z tego że gdyby na felgi były wrzucone w mieszance 42a ST to mógłbym prawie po lodzie jeździć, ciesząc się, z tego że jadę tam gdzie mam ochotę. Podsumowując: na pięć możliwych punktów daję sześć - ta guma jest po prostu genialna na suche kamienie, korzenie czyli wszystko to co spotkamy podczas dobrej pogody w Beskidach i to na najcięższych z możliwych szlaków. Jedyny minus to perfidnie zawyżana rozmiarówka. Oponę w tej wersji ciężko jest dorwać w polskich sklepach a o ile się trafią to mają dobrą cenę 89 zł.

 
HUTCHINSON CAMELEON 26x1.95
28.09.2007.

  Na tej oponie się zawiodłem. Jeździłem na niej bardzo dużo na asfalcie i tu było nieźle bo przez to, że jest wąska to nie było źle. Jednak dość szybko się starła. Na szutrze, na tej oponie, po prostu jeździć się nie da w żaden sposób. Ani w górę, ani w dół jest tragedia i uczucie jakby się było na lodzie. W suchym terenie nawet bez tragedi ale i bez rewelacji - jak to w suchym terenie wszystko pojedzie. Nie jeździłem na niej w dużym błocie więc nie wiem ale się domyślam że by nie dałą rady ze względu na swoją szerokość i skromny bieżnik.

Oponę używałem przez chwilę na tyle a potem już cały czas na przodzie. 

 

 

Masa: 572g                                                                     Podsumowanie:

Cena: 60zł                                                                    + niska cena

Dystans: około 3000                                                      +małe opory

                                                                                                    - ścieranie

                                                                                                  - słaba w terenie

                                                                                                  - marny wygląd

 
Schwalbe Racing Ralph 26x2.1
31.05.2007.

Dodał: Królik

Jeśli chcesz mieć lekką oponę i o małych oporach toczenia to Racing jest dla Ciebie. Opona dedykowana jest do lekkiego XC (asfalt, szuter) choć jeździłem też na nich w cięższych warunkach i dawały sobie radę. Ich dobrą stroną są małe opory toczenia, jeżdżąc na nich masz wrażenie jechania na semislickach choć całą oponę pokrywa kostka, która na ścieżkach świetnie się spisuje. Co do wad to napewno szybkie ścieranie i cienkie boczne ścianki. Obie opony rozprułem jedną na kamieniu drugą z mojej winy bo po wybuchu dętki, którą źle założyłem przejechałem rawką oponę no i zosała przecięta. Oponę nazywana czasem Dansing Ralph nie bez powodu, ponieważ na mokrym często tańczy i trudno utrzymać rower w ryzach.

Masa: 470 gram
Cena: 89 zł
Dystans: 3000 km

 

 

Podsumowanie:

+ za niskie opory toczenia
+ za wagę
+ za parametry jezdne    

- za ślizganie się
- za marne ścianki boczne


 
Barbieri Degreaser
05.02.2007.

 

 Jakiś czas temu kupiłem urządzenie do czyszczenia łańcucha tej samej firmy. W pudełku znajdowała
się niewielka ilość tego preparatu. Przy pierwszym czyszczeniu byłem zszokowany skutecznością
tego preparatu. Około 50 ml wystarczyło by dokładnie wyczyścić łańcuch. Udało mi się znaleźć w Decathlonie całą butelkę tego preparatu i zaraz po zakupie zabrałem się do czyszczenia łańcucha. Niestety okazało się, że jest to coś zupełnie innego niż miałem wczesniej. W niskich temperaturach wydajność tego odtłuszczacza spada. Z tego powodu lepiej jest używać go w ciepłych warunkach. Generalnie jestem niezbyt zadowolony z zakupu, po pierwsze buteleczka tego płynu dość szybko się zużywa, po drugie nie usuwa mocnych zabrudzeń i starego smaru.

Cena: 26,69 zł
Miejsce zakupu: Decathlon

Podsumowanie:
+ Niewysoka cena
+ Duża wydajność w wyższych temperaturach
+ Nie paruje


- Nieduża skuteczność
- Trudno dostępny
- Szybko się zużywa





 
Maxxis Detonator 700x23c
05.02.2007.

Na tej oponie stawiałem swoje pierwsze szosowe kroki. Słyszałem o niej wiele
złego ale żaden zarzut dotychczas się nie potwierdził. Słyszałem że bardzo łatwo jest przebić oponę, ale odkąd przejechałem na niej około 2500 km nie przytrafiło mi się to ani razu. Również przyczepność w suchych warunkach nie jest najgorsza. W zasadzie nie mogę zarzucić tej oponie niczego gdyż narazie nie zawiodła mnie. Sprawdziłą się na Rajdzie dookoła Tatr i na kilku dłuższych wyprawach i nie narzekałem. Na pewno jako opona do treningów nadaje się idealnie.  

Masa: 225 gram
Cena: 39zł
Dystans: 2500km i wciąż testuje

Podsumowanie:
+ niska cena
+ łatwo dostępna
+ dobre właściwości jezdne

- narazie nie stwierdziłem




 
Schwalbe Fat Albert 26x2.35
22.12.2006.

Po zakupieniu i założeniu kompletu tych opon , byłem zafascynowany możliwościami w jaki sposób ta opona niweluje nierówności drogi . Gruby balon ,gęsty karkas , mieszanki gum twardsza z tyłu ,miękka z przodu oraz dość gęsto ułożone klocki bieżnika sprawiały , że do opony nabrałem zaufania. Niska waga i to co wcześniej napisałem powodowała wyśmienicie niskie opory toczenia. Trakcja do czasu zdarcia 2/3 bieżnika dobra , w przechyle niezłe trzymanie, po za szutrem gdzie nie jest już tak kolorowo. Na słowackich gołoborzach powyrywałem z opony tylnej(wersja light) boczne klocki . Z pozostałych po tym procesie dziur wystawała osnowa .Mimo to nadal walczyłem z tą gumą. Na kamiennych podjazdach z ciśnieniem 1 bara czyli niżej o jednego niż zaleca producent szedłem pod górę jak na przyssawkach , w dół natomiast uważałem żeby nie dobić . Po dopompowaniu do 3 barów można bez obaw poszaleć jednak cienka ścianka zmusza do omijania ostrych krawędzi . W kolejnym roku 2005 wyszły wersje z pogrubianym bokiem od którego już nic się nie odrywało . Wielki krok naprzód. Jest to jedna z moich ulubionych opon do lekkiego FR lub ciężkiego enduro jak kto woli. Śliskie kamienie i korzenie nie robią na niej zbytnio wrażenia ,ale bez przesady. Opona nie jest odporna na kleiste błoto – łatwo się zapycha i nie chce się za bardzo oczyszczać .Żywotność opony tylnej to około 4000 km ,przednia wytrzymywała z reguły dwie tylnie do zjechania na maxa.

Masa: 720 gram
Cena: 109 zł
Dystans: 4300 km

 

 

Podsumowanie:

+ za niskie opory toczenia
+ za masę przy tej szerokości
+ za parametry jezdne    

- za cenę
- za odpadajace boczne klocki opony


 
Rękawiczki SixSixOne MTX
21.12.2006.

Wybrany obrazKupiłem je na wiosnę 2005 roku, przejechałem w nich jakieś 2500 km, nie jestem w stanie dokładniej określić, gdyż często w trakcie dłuższych wycieczek stosowałem je zamiennie z rękawiczkami z krótkimi palcami w zależności od pogody i terenu. Pierwsze wrażenia z użytkowania były jak najbardziej pozytywne. Nie było w nich gorąco w cieplejsze dni, a w chłodniejsze palce nie kostniały. Dobry rozwiązaniem była wstawka z innego materiału (chyba frotte) na kciuku, pomocna przy ocieraniu potu z czoła. Gumowe wstawki na palcu środkowym i wskazującym, aby dłonie nie ześlizgiwały się z klamek hamulcowych spisały się dobrze. Prawdziwy test rękawiczki przeszły w terenie górskim i zdały go na 3, gdyż brakowało mi miękkiej wkładki od wewnątrz (którą o dziwo miały rękawiczki za 30 zł z krótkimi palcami – używane właśnie zamiennie).
Mają jednak jeden wielki minus, którym jest ich trwałość. Po 1500 km rękawiczki były strasznie zniszczone i praktycznie nie nadające się do jazdy(patrz zdjęcia).Doprowadziłem je jakoś do stanu używalności, tu pozszywałem, tam dodałem od wewnątrz jakąś wstawkę i jakimś cudem przejechałem na tym produkcie kolejne 1000 km.Po jednej w bardziej hardcorowych wypraw w góry zakończyły swój żywot w śmietniku – wyglądając jak sitko.
Są one zatem nawet nie jedno-sezonowe (jedynie moja wytrwałość i umiejętności krawieckie pozwoliły na maksymalne ich wykorzystanie), a człowiek oczekuje, że za te ponad 100 zł otrzyma produkt, który trochę posłuży. Jak dla mnie nie są one nawet warte 50 zł.
Definitywnie nie polecam!



Cena: 112 zł
Przebieg: 2500 km

Podsumowanie:
+ dobra wentylacja

- trwałość
- cena 



 
Continental Escape Pro 2.1
21.12.2006.

Dodał: Pasieczkin

 

Uważam, że jest to bardzo dobra oponka. Jak dla mnie najbardziej uniwersalna, lekka i odporna na przebicia. Zakładam ją głównie jak uderzam w górki. Doskonale trzyma się wszelkiego rodzaju gruntu. Nie oblepia się błotem oraz ma niskie opory toczenia na twardym gruncie. Mogłaby się trochę wolniej zdzierać. Nie mogę nic złego o niej powiedzieć – wg mnie jedna z lepszych opon.

Masa: ok. 510 gram
Cena: 130zł
Dystans: 1500km

Podsumowanie:
+dobra przyczepność
+niskie opory toczenia

- szybkie zużycie



 
Nokian Boazobeana R 26x1.9
21.12.2006.

Dodał: Pasieczkin

 

Od dwóch lat startuję w  maratonach Mazovi i uważam, że jest to wyśmienita opona napędowa na piach. Nie należy do najlżejszych, ale przy mojej kategorii wagowej nie ma to znaczenia :--). Nie polecam na asfalt  - posiada duże opory toczenia. Jest ona kierunkowa przeznaczona na tył „DRY <<<ROTATION>>WET&MUDY” :--)  Nie sprawdzałem jej na błocie i  śniegu

Masa: ok. 600 gram
Cena: ok. 70zł
Dystans: ok. 500km

Podsumowanie:
+odpowiednia na sypkie podłoże
+odporna na przebicia

- duże opory toczenia
- ciężka



 
Maxxis Flyweight 1.95 kevlar
21.12.2006.

Dodał: Pasieczkin

 

Kupiłem ją jakiś czas temu gdy jeszcze chorowałem na odchudzanie rowerka. Byłem nią zauroczony. Jaka lekka i fajna. Pierwsze 500 km przebiegało bez problemu, co prawda przyczepność pozostawała wiele do życzenia, ale opory toczenia i jej masa zachwycały mnie na maxa. Zastanawiało mnie tylko gdzie ten bieżnik tak szybko znika :-) (jeździłem nią niestety dużo na asfalcie). Tak gdzieś po 700 km czar prysnął. Łapałem gumy gdzie popadnie (nawet 6 x podczas jednego wypadu). Pewnego pięknego wieczora po kilkunastu kilometrach prowadzenia rowerku (łatki mi się skończyły) w ataku szału została pocięta i wylądowała w koszu. Wyleczyłem się z super lekkich gumek :-)

Masa: 330 gram
Cena: ok. 100zł
Dystans: 1000km

Podsumowanie:
+masa
+niskie opory toczenia

- szybkie zużycie
- mała odporność na przebicia



 
IRC Mythos XC Slick Kevlar 1.95
21.12.2006.

Dodał: Margab

Poszukiwałem opony wszechstronnej, która sprawdzi się przede wszystkim na wielodniowych wyprawach rowerowych bocznymi drogami. Dużo asfaltu ale i sporo ścieżek, tych bardziej utwardzonych i mniej. Zdaniem sprzedawców chodziło mi o coś nieistniejącego. Uparłem się jednak i znalazłem swój ideał. IRC Mythos XC Slick to siostrzana konstrukcja z Mythos XC, oponą zaprojektowaną na Igrzyska Olimpijskie w Atlancie. Dzielą te same technologie zmniejszające opory i zapobiegające przebiciom. Slick jest dodatkowo wyposażona w oplot z włókien karbonowych (coś dla Chucka) zabezpieczających  boki opony. Dzięki niskiej wadze (zwijane) i niskiemu profilowi bieżnika ma rewelacyjnie małe opory toczenia i świetnie przyspiesza. A specjalny bieżnik powoduje,  że doskonale sprawuje się na suchych trasach cross country. Mythosa XC Slick idealnie sprawdził się na teamowym wypadzie na Mogielicę. Długi dojazd i powrót asfaltem, suche warunki na twardych szlakach górskich, to dla niej wymarzone warunki. Opona przeżyła przejazd w deszczu i błocie na Luboń i muszę powiedzieć, że chociaż nie do tego została stworzona, to wytrzymała próbę. Wadą jest na pewno słaba odporność na uślizg boczny i generalnie słabsze zachowanie w deszczu w terenie. Za to na mokrym asfalcie jest już wszystko w porządku. Nawet obciążona kilkudziesięciokilogramowymi sakwami ciągle zachowuje odporność na przebicia. Jednym słowem jeżeli potrzebujesz wszystkomającą oponę to zwróć uwagę na IRCa.

Masa: ok. 500 gram
Cena: 40zł
Dystans: 4500km

Podsumowanie:
+ uniwersalność
+ dobry stosunek masy do ceny
+ niskie opory
+ odporność na przebicia
+ fajna kolorystyka

- słaba na mokrym
- brzydka kolorystyka



 
Michelin XL 26x2.1 (wersja z drutem)
21.12.2006.

Kupiona w 2004 roku. Założona na tył. Świetnie sprawdziła się na wycieczkach w górach. Błoto, śliskie korzenie nie były jej straszne. Zapewniała dobrą przyczepność w każdych warunkach. Dobrze sprawowała się na asfalcie. Podczas zjazdu z Turbacza z niewiadomych przyczyn strzeliła – przedarta na długości 3-4 cm tuż przy obręczy. Ale jak to się mówi – wyjątek potwierdza regułę i uważam, że opona jest bardzo wytrzymała. Zaryzykowałem i zakupiłem drugą, na której później przejechałem kolejne kilkaset kilometrów, w tym większość w terenie. Z opony jestem bardzo zadowolony i jakby ktoś miał do niej dostęp to polecam.
Opona na pewno nie dla ludzi odchudzających swoje rowery, ale z pewnością dla kogoś kto szuka czegoś co sprawdzi się w górach. Obecnie raczej nie zdobycia, choć zdarzają się sklepy stacjonarne, gdzie można ją kupić. Można za to spotkać wersję XL S Tubules oraz XL S zwijana 2,0.

Masa: 700 g (wydaje się lżejsza)
Cena: 50zł
Przebieg: 2000 km

Podsumowanie:
+ niska cena
+ uniwersalność
+wytrzymałość

- dostępność
- waga



 
Continental Vertical Pro 26x2.3
20.12.2006.

Oponka, z której byłem zadowolony jak była nowa. Jednak po starciu się bieżnika, co nastapiło dość szybko już nie było tak kolorowo. Bardzo się gubiła na podjazdach, gdzie powinna trzymać. Jak bieżnik był nowy szła jak burza i cieżko było stracić przyczepność. Nie jest to opona na wybitnie głębokie błoto jednak na mokrym sobie radzi dobrze. Jak na taki bieznik opory toczenia znośne. Rozmiar opony to 2.3 ale w rzeczywistości jest to guma taka sama jak inne 2.1.

Waga: 650g
Cena: 90zł (zwijana)

 

Podsumowanie:
+przystępna
+wygląd

-waga
-szybkość ścierania

 
 
Schwalbe Nobby Nic Evolution 26x2.4
20.12.2006.

Opona pochodzi z wyczynowej linii produktów Schwalbego. Karkas 67 EPI żywcem zdarty z Ralpha dzięki czemu opona ma rewelacyjnie niskie jak na swoja grubość  opory toczenia. Wykonana jest z trzech gatunków gum środkiem średnia, brzegiem miękka a od spodu dla zapewnienia wytrzymałości twarda. Na asfalcie jest rewelacyjna jak na oponę do enduro, niska waga i opory sprawiają że błyskawicznie można przyspieszyć oraz  grzać ile fabryka w nogi dała. Inaczej  się sprawa ma  w terenie. Na łatwych szutrówkach czy typowo leśnych duktach trakcja jest w doskonały sposób przekazywana ,na zakrętach w głębokim przechyle trzyma pewnie tor jazdy. Obraz tych opon jest dopiero zakłócony na beskidzkich kamienistych szlakach. Cienka i delikatna ścianka łatwo podatna jest na uszkodzenia a dętkę bez problemu można  przyszczypać. Jest sposób na to - nabić maksymalne ciśnienie  tylko z kolei słaba będzie przyczepność na tego typu trasie. Na śliskich „technicznych”  kamieniach i korzeniach opona całkowicie wymięka  ,przód traci trzymanie i dalsza jazda zwłaszcza w dół jest niemożliwa. Opona  świetnie oczyszcza się z błota i dopiero inwazja tej mazi jest w stanie ją zalepić. Polecam ta oponę do ambitnej turystyki gdyż przy minimalnym ciśnieniu 2 barów i swojej dużej objętości świetnie amortyzuje. Żywotność opony z tyłu około 5000 kilometrów z przodu przewiduje około 7000 km.

Masa: 635 gram
Cena: 129 zł
Dystans: 4170 km

 

 

Podsumowanie:

+ za rewelacyjne opory toczenia
+ za masę przy tej szerokości
+ za parametry jezdne    

- za cenę
- za delikatność tej opony

 
Michelin Comp S Light
20.12.2006.

Dodał: Ziemek

Opona dedykowana na suche warunki i w nich się spisuje bardzo dobrze. Gruntowe drogi, ubite ścieżki i suchy asfalt to jej ulubione miejsca pracy. Gdy popada nie jest tragicznie, ale na pewno daleko do ideału. Na mokrym lubi stracić przyczepność, podczas trawersowania ześlizguje się i trudno ją utrzymać w ryzach. Odporność na przebicia dziwnie wysoka, kilka wypadów w góry po naprawdę ostrych kamulcach nic jej nie zrobiły. Przez cały okres użytkowania złapałem dwie kichy. Obie na asfalcie. Jedna była na tyle poważna, że w oponie zrobiła się dziura o średnicy 5mm, jednak po wizycie u wulkanizatora działa bez zarzutu. Podkreślenia wymagają minimalne opory toczenia. Najlżej tocząca się opona terenowa na jakiej jeździłem!



Masa: 463g
Cena: 99zł
Przebieg: 3000km

Podsumowanie:
+
zachowanie na suchym
+ niskie opory toczenia

-zachowanie w błocie

 
Panaracer smoke 26x2.1
20.12.2006.

Opona kierunkowa tylko na przód. Z opony jestem bardzo zadowolony. Jest to guma typowo na błoto i trudne warunki, jej duży bieżnik sprawia, że nie ma problemów z utrzymaniem toru jazdy na śliskiej mazistej nawierzchni ani w głębokim błocie. Gorzej jest jednak jak wyjedizemy na asfalt lub inną suchą twardą nawierzchnię - opona ciężko i mozolnie się toczy  Przeznaczona jest raczej dla często zjeżdżających.

Cena: 53zł

Podsumowanie:
- trudno dostępna
- waga
- opory toczenia


+ niska cena
+ zachowanie opony w błocie


 
Continental Explorer PRO 26x2.1
20.12.2006.

Dodał: Królik

Wygląd opony raczej sugeruje że opona będzie dobrze spisywać w błotnistym terenie niż na suchej ścieżce, nic bardziej mylnego. Opona nie nadaje się na nawet niewielkie błoto, szybko się zapycha błotem na mokry asfalt też się nie nadaje ucieka na zakrętach i to nawet przy niewielkich prędkościach. Dwie gleby zrobiłem i nawet nie wiedziałem kiedy ;). Przy podjeżdżaniu na kamieniach ślizga się, a w niewielkim piasku boksuje. Jeszcze nie znalazłem dla niej warunków w których dobrze by się zachowywała. Choć dużo osób ta oponę chwali, ja nie do końca jestem do niej przekonany dlatego daje tej oponie tak niską ocenę. Opona ma szerokość 2.1 a jak wszystkie opony Continentala jest to wymiar zawyżony.

Masa: 510 gram
Cena: 70zł
Dystans: 500km i wciąż testuje

Podsumowanie:
+ niska waga

- nie trzyma na zakrętach
- ślizga się na kamieniach



 
  Pobierz FireFoxa
Bikeholicy - Krakowska Grupa Rowerowa
wykonanie i nadzór: mkDesign
Wszelkie prawa do projektu graficznego są zastrzeżone