z Monday, 05 July 2010 20:12przez zimny

Veµký Choč (1608 m npm) najwyższy punkt Gór Chociańskich - mimo nie najlepszej widokowo pogody, zaliczyli¶my niezwykle ciekaw± przygodę, zaliczaj±c bardzo interesuj±c± i piękn± górę.
***************
*********
****
**
*
Żeby nie mieć czasu napisać relacji - skandal !! - ale cóż tak bywa. Będzie tak w skrócie, chociaż na klawiaturę ci¶nie mi się relacja na kilka stron
. Więcej opowiem przy jakim złocistym napoju
.
Zebrało nas się czterech: ja, Zdan, Andrzej i Kasha. Atak rozpoczęli¶my zielonym szlakiem z miejscowo¶ci Vysny Kubin.
Od razu mieli¶my ostre dymarko i dosłownie gówniane widoki hehe
Uff... rozgrzewka była solidna. Dopadli¶my pierwsz± ł±czkę w lesie.
Musieli¶my przebrn±ć przez ostre bagna. Oj ... wydawało się, że utoniemy. Błotko pierwsza klasa za które w pensjonatach zapłaciliby¶my maj±tek.
Rozpoczęli¶my ostre dymarko niesamowitym singielkiem
Dorwali¶my pułapu chmur i skończyły się widoczki.
Min±wszy Polanę, z której bez w±tpienia roztaczały by się cudowne widoki, rozpoczęli¶my mozolny atak na szczyt.

Singielek jaki nas wiódł na szczyt był niesamowity. Cały czas rozmy¶lali¶my jak będzie w dół. Oj....może boleć .
Zdobyli¶my szczyt. Czekali¶my na okienko. Niestety co¶ się nie otwierało. Na szczycie zaliczyli¶my (Zdan w roli głównej) mał± pyskówkę z ludkami montuj±cymi tabliczki informacyjne. (oj te narwane Słowaki)
Zjazd był rewelacyjny. Odlot i wzlot w jednym. Walka o życie itp.. itp.. Zdan z Kash± próbowali zjechać czerwonym. My z Andrzejem wybrali¶my Zielony. Do dzi¶ nie do końca kumam dlaczego spotkali¶my się na Polanie hehe. Widoczki były coraz lepsze.
Od polany znów się rozdzielili¶my. Zdan i Kasha pojechali mega wypa¶nym zielonym singielkiem, którym podchodzili¶my, a ja z Andrzejem wybrali¶my powrót szlakiem czerwonym.
Czerwony był zupełnie inny niż zielony. Zamiast korzeni kamieniste fragmenty. Szybkie singielki, super widoczki. Przy tej pogodzie bez w±tpienia łatwiejszy. Bardzo lubię takie odcinki. Szkoda, że wszystko co dobre tak szybko się kończy.
Tyle w wielkim skrócie. Znacznie więcej niż słowa pokaż± foty. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.
i jeszcze jeden link ---> Galeria Andrzeja
Mapka z wypadu:

a