rowery
Veµký Choč
01.07.2010.

Dodał: Pasieczkin

Veµký Choč (1608 m npm) najwyższy punkt Gór Chociańskich - mimo nie najlepszej widokowo pogody, zaliczyli¶my niezwykle ciekaw± przygodę, zaliczaj±c bardzo interesuj±c± i piękn± górę. 

***************

*********

****

**

*

 

 

Żeby nie mieć czasu napisać relacji - skandal !! - ale cóż tak bywa. Będzie tak w skrócie, chociaż na klawiaturę ci¶nie mi się relacja na kilka stron :-). Więcej opowiem przy jakim złocistym napoju :-).

 

Zebrało nas się czterech: ja, Zdan, Andrzej i Kasha. Atak rozpoczęli¶my zielonym szlakiem z  miejscowo¶ci Vysny Kubin.

 

 

Od razu mieli¶my ostre dymarko i dosłownie gówniane widoki hehe

 

 

Uff... rozgrzewka była solidna. Dopadli¶my pierwsz± ł±czkę w lesie.

 

 

Musieli¶my przebrn±ć przez ostre bagna. Oj ... wydawało się, że utoniemy. Błotko pierwsza klasa za które w pensjonatach zapłaciliby¶my maj±tek.

 

Rozpoczęli¶my ostre dymarko niesamowitym singielkiem

 

 

Dorwali¶my pułapu chmur i skończyły się widoczki.

 

 

Min±wszy Polanę, z której bez w±tpienia roztaczały by się cudowne widoki, rozpoczęli¶my mozolny atak na szczyt.

 

 

x
x

 

Singielek jaki nas wiódł na szczyt był niesamowity. Cały czas rozmy¶lali¶my jak będzie w dół. Oj....może boleć .

 

Zdobyli¶my szczyt. Czekali¶my na okienko. Niestety co¶ się nie otwierało. Na szczycie zaliczyli¶my (Zdan w roli głównej) mał± pyskówkę z ludkami montuj±cymi tabliczki informacyjne. (oj te narwane Słowaki)

 

 

Zjazd był rewelacyjny. Odlot i wzlot w jednym. Walka o życie itp.. itp.. Zdan z Kash± próbowali zjechać czerwonym. My z Andrzejem wybrali¶my Zielony. Do dzi¶ nie do końca kumam dlaczego spotkali¶my się na Polanie hehe. Widoczki były coraz lepsze.

 

 

Od polany znów się rozdzielili¶my. Zdan i Kasha pojechali mega wypa¶nym zielonym singielkiem, którym podchodzili¶my, a ja z Andrzejem wybrali¶my powrót szlakiem czerwonym.

 

 

Czerwony był zupełnie inny niż zielony. Zamiast korzeni kamieniste fragmenty. Szybkie singielki, super widoczki. Przy tej pogodzie bez w±tpienia łatwiejszy. Bardzo lubię takie odcinki. Szkoda, że wszystko co dobre tak szybko się kończy.

 

 

Tyle w wielkim skrócie. Znacznie więcej niż słowa pokaż± foty. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.

 

LINK ---> Fotorelacja

 

 

i jeszcze jeden link ---> Galeria Andrzeja

 

 

 

Mapka z wypadu:

a
a

» 1 Komentarz
1"tytulo"
z Monday, 05 July 2010 20:12przez zimny
wielka chuć ?
» Wy¶lij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mog± dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
  Pobierz FireFoxa
Bikeholicy - Krakowska Grupa Rowerowa
wykonanie i nadzór: mkDesign
Wszelkie prawa do projektu graficznego s± zastrzeżone