Zapowiedzi wyjazdów
rowery
Austria
21.06.2010.

Dodał: Szaman

Jak już pewnie część z Was czytała w ogłoszeniu na forum współorganizuję wyjazd rowerowy do Austrii. W tym roku pierwszy raz pilotażowo, w przyszłym mam nadzieję, że będzie już pełna oferta. W związki z tym byłem teraz ponad tydzień w Karyntii na rekonesansie.

 

 

 

 

Region przepiękny. Śliczne wysokie Alpy, i masa, masa jezior z krystalicznie czystą wodą a wszędzie dookoła setki kilometrów tras rowerowych. Ogólnie region kwalifikuje się do miana raju na ziemi. Zakwaterowaliśmy się w hotelu, w którym będzie mieszkała grupa podczas wyjazdu. Jak większość obiektów tak i nasze lokum położone jest w pobliżu jeziora z pięknym widokiem na wodę z większości pokoi.

 

 

 

 

 

Podczas wyjazdu mieszkaliśmy pierwsze 5 dni w miejscowości Milstatt nad jeziorem Millstätter. Celem wyjazdu było sprawdzenie i szczegółowe przygotowanie tras przed przyjazdem grup. Nie będę opisywał po kolei gdzie jeździliśmy ale po krótce przybliżę najciekawsze miejsca.

Pierwszy dzień wyjazdu to fragmenty trasy Drauradweg, super traska przygotowana wzdłuż rzeki Drawy, cięgnie się aż z Włoch i w sumie ma 366km długości. Przyjemna rekreacyjna droga szutrowo, asfaltowa, malowniczo położona przy rzece. Na końcu wycieczki na grupę czeka ochłodzenie w formie raftingu po rzece Drau.

 

 

 

Drugiego dnia wyjeżdżamy w pierwsze poważniejsze górki, jedziemy do zapory Kölnbrein-Staumauer, trasą Hochalmstrasse. Żeby się tam dostać trzeba pokonać 14km stromego podjazdu z czego 6km w tunelach. Po drodze mijamy liczne wodospady osiągające nawet 350m wysokości. Warto się pomęczyć, gdyż na górze czeka zapora długa na niemal 700 m i wysoka na 200 m zapora, znacznie przewyższająca wymiarem i ogromem gromadzonej wody naszą Solinę.

 

 

 

 

 

W lecie woda sięga samego szczytu zapory.

 

 

 

W drodze powrotnej zwiedzamy śliczne miasteczko Gmund oraz prywatne muzeum Porsche, gdzie znajduje się ponad 40 modeli samochodów!!!

 

 

 

Kolejnego dnia następne wyzwanie, czyli Nockalmstrasse (http://www.nockalmstrasse.at/). Gratka dla tych co lubią podjeżdżać. Dwa razy wjeżdża się na 2000m. Jazda po asfalcie gładkim jak masło, serpentynami zakręconymi jak boa dusiciel J  Po drodze wiele chatek górskich oferujące liczne atrakcje. Widoki zapierają dech w piersiach i dają Power do dalszej jazdy. Jakbym koło siebie miał takie trasy na pewno zamiast zbierać rowery górskie kupiłbym jakąś wypasioną szosówkę, aż chce się jeździć po asfalcie na widok takich trasek. Niestety miałem czas na wyjechanie tylko jednego z dwóch podjazdów na tej trasie, za to zjechałem sobie całość.

 

 

 

 

 

Po długim prawie 30 kilometrowym zjeździe dojeżdżamy do miejscowości Badkleinkircheim i tutaj na gości czeka kolejna atrakcja, wyjazd gondolą narciarską Kaiserburgbahn na kolejną górkę 2000m, oczywiście z rowerami, tylko po to żeby sobie z niej zjechać.

 

 

 

 

 

Miejsce w lecie wygląda niepozornie, w zimie ta łączka, którą widać w tle jest czarną trasą ochrzczoną imieniem Franza Klammera, który to na tej właśnie górze święcił triumfy w biegu zjazdowym na nartach. Trasa jest tak stroma, że czasami jak jest twardy i zbyt szybki śnieg, jest zamykana ze względów bezpieczeństwa.

 

 

 

 

 

Dla tych, którzy nie mają ochoty drapać się z rowerem na szczyt mają w planie relaks w świetnym kompleksie saun i basenów zaraz pod gondolą. W kompleksie znajdują się baseny wewnątrz budynku oraz na zewnątrz, ponad 20 saun na 3 poziomach, baseny na tarasach zewnętrznych z widokiem na góry – po prostu rewelka zwłaszcza w zimie.

 

 

 

Kolejny dzień to relaksacyjna rundka wokół jeziora Milstattersee. Dookoła całego jeziora poprowadzona jest nad samą wodą trasa rowerowa z pięknymi widokami i prawie cały czas po płaskim, jedyne 250m przewyższenia na 35km jazdy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas na zmianę jeziora i hotelu, jest ich tak dużo, że szkoda siedzieć cały czas nad jednym i tym samym J  Wyruszamy drogą rowerową wzdłuż rzeki Drawy, przez Villach aż do jeziora Wörthersee. W okolicy warta odwiedzenia jest wieża Pyramidenkogel, usytuowana na 350 metrowym wzniesie, sama wieża ma 50m wysokości. Widok jaki się z niej rozpościera jest przepiękny zwłaszcza przy ładnej pogodzie co nam akurat tym razem nie było dane.

 

 

 

 

 

Kolejny punkt programu to jazda malowniczą trasą wzdłuż jeziora i pomniejszych okolicznych rzek w kierunku zamku Hochosterwitz. Zamek powala widokiem i zastanawia przynajmniej mnie czym się kierował ktoś kto go projektował. A mianowicie, żeby dostać się do zamku trzeba pokonać aż 4 bram wejściowych!!! Ktoś sobie bardzo cenił bezpieczeństwo i prywatność.

 

 

 

 

 

Codziennie wieczorkiem obowiązkowo relaks w hotelu przy basenie albo na tarasie z dobrym piwkiem czego w Austrii nie brakuje.

 

 

 

Na koniec zwiedzamy rowerami Klagenfurt, bardzo przyjemne miasteczko położone na krańcu jeziora Wörthersee, oferuje nam ono super starówkę oraz przyjemny knajpowy letni klimat. Warto się zatrzymać na chwilę i zrelaksować.

Po drodze zawijamy jeszcze do lokalnego browaru na zwiedzanie i darmowe świeże piwko a następnie udajemy się w szybką podróż dookoła świata jaką oferuje nam umieszczony w Klagenfurcie ogród Minimundus. Ten austriacki park miniatur na obszarze 2,6 ha prezentuje ponad 140 miniaturowych modeli, będących wiernymi, precyzyjnie odtworzonymi kopiami najsłynniejszych obiektów architektonicznych z całego świata. Wykonano je w skali 1:25 z dbałością o każdy detal, wykorzystując oryginalne materiały budowlane.

 

 

 

Nie pierwszy raz byłem w Austrii na rowerze, bywam też w tych rejonach na nartach zimą, uwielbiam ten kraj i region Karyntia wszystkim bez względu na porę roku. Jest tam po prostu bosko.

 

» 4 Komentarze
1Komentarz
z Wednesday, 23 June 2010 18:59przez admin
Rewelacyjna ta zapora, wygląda niesamowicie
2Komentarz
z Wednesday, 23 June 2010 19:03przez admin
cd.. 
 
w przyszłym roku się z tobą wybiorę na taką wycieczkę
3Komentarz
z Friday, 25 June 2010 14:17przez szaman696
Super - zapraszam, wyjazd jest naprawdę super, poza rowerami jest też b.atrakcyjny program na zwiedzanie i inne atrakcje. A poza tym sam region Karyntia może śmiało pretendować do miana raju na ziemi.
4Komentarz
z Wednesday, 14 July 2010 08:09przez szaman696
Zapora jest WIELKAAA a w lecie napełnia się wodą aż po sam szczyt!
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj.
  Pobierz FireFoxa
Bikeholicy - Krakowska Grupa Rowerowa
wykonanie i nadzór: mkDesign
Wszelkie prawa do projektu graficznego są zastrzeżone